Ciekawe jakby to było, gdybym się widziała.
No bo ja to ja. Ale jak na mnie patrzą ludzie, to co widzą?
Jak patrzę na moje koleżanki i kolegów, i rodzinę, to widzę ich wszystkich, wszystkie miny i gesty. I czasem mnie bawią, czasem nie, ale to wszystko jest normalne przecież. Ciekawe, czy dla innych JA jako ja, którą oni wszyscy widzą, też jest normalna?
Bo przecież jak popatrzę w lustro to wciąż będę widziała tylko swoje odbicie. Zresztą w lustro się tylko zagląda czasami. A jakby to było, gdybym powiedzmy wyszła z siebie i popatrzyła na siebie z boku? Na swoje miny, gesty, zachowanie. I na swój wygląd.
Ciekawe, czy bym się sobie podobała. I czy bym siebie samą śmieszyła. I czy bym siebie samą lubiła.
Da się tak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz