sobota, 25 lutego 2012

Ja i... ja?

Ciekawe jakby to było, gdybym się widziała.

No bo ja to ja. Ale jak na mnie patrzą ludzie, to co widzą?
Jak patrzę na moje koleżanki i kolegów, i rodzinę, to widzę ich wszystkich, wszystkie miny i gesty. I czasem mnie bawią, czasem nie, ale to wszystko jest normalne przecież. Ciekawe, czy dla innych JA jako ja, którą oni wszyscy widzą, też jest normalna?

Bo przecież jak popatrzę w lustro to wciąż będę widziała tylko swoje odbicie. Zresztą w lustro się tylko zagląda czasami. A jakby to było, gdybym powiedzmy wyszła z siebie i popatrzyła na siebie z boku? Na swoje miny, gesty, zachowanie. I na swój wygląd.

Ciekawe, czy bym się sobie podobała. I czy bym siebie samą śmieszyła. I czy bym siebie samą lubiła.

Da się tak?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz