Dlaczego wszyscy zwiewają i krzyczą na sam dźwięk pytania "dlaczego...?"
Moi rodzice odpowiadają mi czasem na takie pytania, ale jak pytam dalej to mówią, że zadaję głupie pytania. Albo odpowiadają "bo tak". Pani w szkole też.
A: Dlaczego ziewnęłaś?
B: Bo chce mi się spać.
A: Dlaczego?
B: Bo źle spałam w nocy.
A: Dlaczego?
B: Bo wypiłam za dużo kawy.
A: Dlaczego?
B: Ochhh, bo lubię kawę!
A: Dlaczego?
B: Skończ wreszcie zadawać te głupie pytania!
Słyszałam ostatnio od jakiejś mądrej pani, że gdyby nie pytania, nie byłoby filozofii i nauki. Nie wiem, może. Dla mnie świat nie byłby taki ciekawy.
Może zacznijmy bawić się w dlaczego?
A: Rozwaliłam sobie kolano.
B: Dlaczego?
A: Bo się potknęłam.
B: Dlaczego?
A: Bo szybko biegłam.
B: Dlaczego?
A: Bo gonił mnie wilk.
B: Dlaczego?
A: Bo ukradłam mu z nory śledzia.
B: Dlaczego?
A: Bo mnie pan Zając prosił.
B: Dlaczego?
A: Bo to był jego przyjaciel.
I tak dalej.
Ale nikogo to nie bawi. I nikt nie lubi takich pytań. Dlaczego?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz