Dorośli są dziwni.
Naprawdę nie rozumiem, dlaczego oni w ogóle się nie bawią! Praca, gotowanie, sprzątanie, spanie. Trochę telewizji, trochę komputera. Czasem się spotykają i piją alkohol, potem są weseli, dużo i głośno się śmieją. Ale wcale się nie bawią. Nie budują nic z klocków, nie skaczą na skakance, nie grają w "raz, dwa, trzy, baba jaga patrzy", nie bawią się lalkami. A jak już wreszcie się zgodzą pobawić z dziećmi, to szybko się nudzą.
I w ogóle nie potrafią wymyślać historii! Kiedyś bawiłam się klockami ze starszą siostrą. Chciałam pobawić się w bajkę o wróżkach, ale ona powiedziała, że jestem dziecinna i przestała się ze mną bawić. Dlaczego?
A bajki to chyba umie wymyślać tylko mój dziadek. Czasem wymyślamy razem i jest fajna zabawa. A tato na przykład wciąż opowiada te o Jasiu i Małgosi, Kopciuszku i Czerwonym Kapturku. A jak kiedyś go poprosiłam, żeby coś dla mnie wymyślił to powiedział, że wymyślam, i że lepiej poczyta mi książkę. A przecież ogląda tyyyyle filmów i musi umieć coś wymyślać! Mama sama mówi czasem, że tato potrafi wymyślić mnóstwo fantastycznych powodów, żeby nie iść z nami na zakupy. To chyba potrafi też wymyślić jakieś fantastyczne bajki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz