Myślałam tak sobie ostatnio, jakby to było nie mieć nosa.
Ile zapachów by mnie ominęło!
Wieczorne lato.
Skradający się powoli deszcz.
Obiad, szczególnie gdy burczy w brzuszku.
Mój pysznie pachnący szampon.
Świeża pościel.
Mama, gdy się do niej przytulam.
I jesień. Nawet listki się jeszcze nie kolorują, nie chmuruje się, ciepło jest.
Ale pachnie już jesień.
No i bez nosów wyglądalibyśmy śmiesznie.
Fajnie jest oddychać. I wąchać.
Zakochać się w zapachach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz