środa, 5 września 2012

Nosy i zapachy.

Myślałam tak sobie ostatnio, jakby to było nie mieć nosa.

Ile zapachów by mnie ominęło!
Wieczorne lato.
Skradający się powoli deszcz.
Obiad, szczególnie gdy burczy w brzuszku.
Mój pysznie pachnący szampon.
Świeża pościel.
Mama, gdy się do niej przytulam.

I jesień. Nawet listki się jeszcze nie kolorują, nie chmuruje się, ciepło jest.
Ale pachnie już jesień.

No i bez nosów wyglądalibyśmy śmiesznie.

Fajnie jest oddychać. I wąchać.
Zakochać się w zapachach.